wtorek, 8 stycznia 2013

Świnie, ptaki i inne ... zwierzęta

Patrząc na tytuł domyślacie się o czym dziś będzie? :-) Tak! Nie może być inaczej. Chodzi o grypę. Tą świńską i ptasią, i tą, która do tej pory zwała się po prostu grypą. W telewizji oglądam tylko bajki z moją córką, programy z serii "wiadomości" omijam szerokim łukiem. W samochodzie słucham płyt lub radia Chilli Zet, w którym jeśli podają wiadomości to z reguły o tym, gdzie ciekawy koncert można zobaczyć. Dzisiaj w samochodzie zaskoczenie, że grypa i że ta świńska, że kwarantanna w szpitalu, że grozi, żeby się szczepić. Jak do tego dołożyłam ostatnie telefony zewsząd od zagrypionych przyjaciół z wołaniem "ratunku" postanowiłam rozpocząć mini cykl tematów grypowo-przeziębienowych.
Na początek coś, co ostatnio doprowadziło do ataku śmiechu ulubioną i mocno zagrypioną ciocię mojej córki. Ciociu "z piekarnika", pozdrawiam :-)

Woda utleniona. A dokładniej roztwór nadtlenku wodoru. Tania, łatwo dostępna, znana już od dwóch wieków. Skuteczna i o jakże szerokim zastosowaniu.


Woda utleniona, czyli 3%-owy nadtlenek wodoru, większości nam znana jest jako środek do odkażania ran. 30%-owy roztwór nadtlenku wodoru nazywany jest perhydrolem i stosowany jest jako utleniacz w tzw. wybielaczach na bazie aktywnego tlenu. Roztwory nadtlenku wodoru o stężeniu 85%-98% zwane są ingolinami i wykorzystywane do utleniania paliwa rakietowego. 

Okazuje się, że ten prosty związek chemiczny możemy z powodzeniem wykorzystać również do walki z schorzeniami górnych dróg oddechowych. Czujesz, że infekcja właśnie się zaczyna? Drapie cię w gardle? Na migdałkach ropne czopy? Zanieczyszczasz chusteczki do nosa zielono-żółtym paskudztwem? To właśnie te momenty, w których woda utleniona jest niezastąpiona. Podzielę się z wami tym, jak ja ją w takich sytuacjach wykorzystuję.
  • Jeśli czuję się "niewyraźnie", kładę się na kanapie. Najpierw na lewym boku :-). Do prawego ucha wlewam kilka kropli 3%-owej wody utlenionej. Początkowo w uchu szumi i łaskocze. Po kilku minutach szum ustępuje. Wtedy wylewam wodę utlenioną z ucha i powtarzam to samo z drugim uchem.
  • Jeśli czuję ból gardła przygotowuję roztwór wody z wodą utlenioną i solą kuchenną. Na pół szklanki wody wlewam 2 łyżki stołowe wody utlenionej i pół łyżeczki soli. Tak przygotowanym roztworem płuczę gardło kilka razy dziennie. Już po pierwszym razie efekt jest zaskakujący :-) 
  • Jeśli dręczy mnie katar przygotowuję roztwór soli fizjologicznej z wodą utlenioną. Na 10 ml soli fizjologicznej wlewam 5 kropli 3%-owej wody utlenionej. Pochylam się tak, by głowa była całkowicie w dół, lub kładę się na plecach tak, by głowa zwisała z kanapy. Używam szklanego zakraplacza. Do każdej dziurki nosowej wlewam ok 1/3 do 1/2 zakraplacza tak przygotowanego roztworu równocześnie powtarzając "kkkkkkkk", by zamknąć gardło i zabezpieczyć się przed połknięciem roztworu. Odczekuję chwilę, czyszczę nos i powtarzam ten sam zabieg. Woda utleniona w kontakcie z śluzówką nosa może piec. Jeśli jednak nie odczuwam dyskomfortu, zwiększam liczbę kropli wody utlenionej w roztworze nawet do 15.
Na koniec coś dla fanów miodu pszczelego. Wieczorem zalej 1 łyżkę miodu szklanką wody źródlanej lub mineralnej. Wypij rano. Z miodu pozostawionego w wodzie na przynajmniej 4 godziny powstają w roztworze śladowe ilości wody utlenionej. Woda utleniona podana w takiej dawce stymuluje układ odpornościowy.


Na zdjęciu wspomnienie lata w przepięknym Trogirze. Do posłuchania Maryla Rodowicz i Vitas, rosyjski talent z 5-ciooktawowym głosem. 



7 komentarzy:

  1. To ja mam jeszcze pytanie. Ostatnio męczy mnie paskudna afta. Mam ją trzeci miesiąc. Słyszałam o tym , że można też przykładać na nią wodę utlenioną, ale trochę boję się, czy to nie za mocne, może powinnam ją rozcieńczyć? Do nosa i ucha dziś zastosuję, bo akurat bardzo mi się to przyda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak najbardziej na aftę też się nada. I na podrażnione dziąsło będzie dobre. I nawet na ropnia okołozębowego :-)
    Jednak zdecydowanie rozcieńczyć. W takiej samej proporcji jak przy zapaleniu gardła.
    Woda utleniona nadaje się również do mycia zębów - robimy pastę z wody utlenionej i sody oczyszczonej i ewentualny problem z krwawiącymi dziąsłami znika :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. O wielka "I" :-), co byśmy bez Ciebie....<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Rady,jak zawsze skuteczne i mądrze poparte wiedzą.
    Polecony utwór muzyczny, cudownie energetyczny.
    Jednym słowem dziękuję Ci Iza.
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marysiu. Cieszę się, że pomagam :-)

      Usuń