sobota, 11 maja 2013

Coś na gorące letnie dni :-)

Siedzę sobie przed telewizorem, co nie często mi się zdarza :-) i z zapartym tchem oglądam występy porażająco utalentowanych wokalnie Polaków w programie The Voice of Poland.
W przerwach między jednym, a drugim występem chodzi mi głowie sławne powiedzenie szefa kuchni znanego jako Mister Chocolate, Jacques'a Torres'a - "Life is short. Eat dessert first" czyli "Życie jest krótkie. Najpierw zjedz deser" :-)
I tak sobie myślę, że coś w tym jest ;-)
 
Moja propozycja na nadchodzące ciepłe (mam nadzieję, bo dzisiejsza pogoda na to nie wskazuje) dni to oczywiście lody. Zimne, pyszne, pożywne i bardzo zdrowe. Lody domowej roboty, to jest to!
 
Składniki:
  • 1 litr śmietany 30 lub 36%
  • 10 żółtek z jajek od jedzących trawę kurek :-)
  • ksylitol według uznania
 
 
Wykonanie:
  • jajka wkładamy na kilkanaście sekund do wrzątku (bardzo ważne! bo będziemy jeść surowe żółtka)
  • z jajek wykorzystujemy tylko żółtka, które ucieramy z ksylitolem na gładką puszystą masę
  • schłodzoną śmietanę ubijamy na sztywno
  • obie masy łączymy z sobą delikatnie mieszając
 
Lody gotowe. Dzielimy na porcje i wkładamy do zamrażalnika.
 
Przed jedzeniem warto lody wyjąć nieco wcześniej. Bezpośrednio po wyjęciu będą twarde jak kamień, ale po chwili zrobią się przyjemnie delikatne. Można podawać z malinami, z truskawkami, z orzechami, z czym lubicie.
Ja już zrobiłam i zaliczyłam degustację tego ulubionego deseru mojej Córki.
 
 
Na fotografii rzeczone lody z fotografią mojej Zosi w tle. A do posłuchania oczywiście jeden z wielkich talentów tegorocznego The Voice of Poland - Michał Sobierajski w piosence Stinga "Fields of gold".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz