środa, 8 maja 2013

Dziś na słodko ... Serio :-)

Ostatnio mocno zapędziłam się w dział pt. "co nam szkodzi". Tego nie wolno, tamto niezdrowe, to cię może zabić. Moja Przyjaciółka zaczyna mi już wytykać to, że powoli moja poprawa jej świadomości tego, co je zaczyna ją uwierać. Najwyższy więc czas na dział pt. "co nam pomaga" :-)

Poprzednio mocno się rozwodziłam nam tym co tak nam miłe, a równocześnie tak niekorzystne dla zdrowia, czyli cukrem w słodkich owocach i nie tylko. Na początek więc, Asiu, specjalnie na Twoje życzenie, o słodkościach, które nie szkodzą, a wręcz są zdrowe.

Mowa oczywiście o stewii.
Jestem pewna, że wielu osobom jest znana. W niektórych krajach jest z powodzeniem stosowana w masowej produkcji jako substancja słodząca od lat. Przez niektórych nazywana słodzikiem. Przyznam, że to określenie mocno mi się nie podoba bo zupełnie nietrafnie stawia stewię w tej samej grupie co inne słodziki takie, jak aspartam czy sukraloza, czyli substancje syntetyczne. Stewia jednak, a  dokładniej glikozydy diterpenowe, bo tak nazywają się słodkie substancje produkowane przez roślinę o nazwie stewia, są substancjami całkowicie naturalnymi, a do tego bezpiecznymi dla zdrowia. Stewia nazywana jest "Świętym Graalem substancji słodzących".

Stewia (łacińska nazwa - Stevia rebaudiana) należy do rodziny roślin astrowatych i pochodzi z Brazylii i Paragwaju, a obecnie jest uprawiana na całym świecie. Roślina ta zawiera różne substancje należące do grupy glikozydów diterpenowych, a najcenniejszą z nich z powodu walorów smakowych jest rebaudiozyd A. Inny glikozyd diterpenowy produkowany przez stewię to stewiozyd. Smak stewiozydu jest słodko-gorzki, stąd ekstrakty z całej rośliny mogą mieć nieco gorzkawy posmak. Im bardziej rebaudiozyd A jest oczyszczony, tym bardziej ekstrakt jest słodki a gorzki posmak mniej wyczuwalny. Ze względów zdrowotnych jednak im mniej roślina jest przetworzona tym lepiej. Sama nie słodzę kawy i herbaty ale zdarza mi się mieć mielone liście stewii i częstować nimi gości zamiast cukrem. Dla tych, którym nie odpowiadają śmieci pływające w kawie lub herbacie z wprawdzie niewielkim, ale jednak, zapachem siana, zawsze mam też ekstrakt stewii w kroplach :-)

Niektórzy (np. instytucje dopuszczające w danym kraju środki spożywcze do sprzedaży :-) zalecają stosowanie produktów zawierających oczyszczony rebaudiozyd A, ponieważ przebadano działanie tej substancji w organizmie, nie są natomiast przebadane ewentualne interakcje innych składników tej rośliny. Zastanawiam się dlaczego w takim razie nie zaprzestać jedzenia brokułów, marchewki albo papryki - w końcu nie znamy wszystkich interakcji tego, co zawierają ... Jeszcze bardziej zastanawia mnie dlaczego nie ma problemu z dopuszczaniem do sprzedaży produktów zawierających np. toksynę Bt, a zawiera ją spory procent genetycznie modyfikowanej kukurydzy ... Ale to już temat na inny wieczór :-)

W swojej historii stosowania na skalę masową stewia dorobiła się już również "oskarżeń" o groźne dla zdrowia skutki. Próbowano uczynić ją niebezpieczną dla kobiet w ciąży. Żadne badania jednak nie potwierdziły tych podejrzeń. Stwierdzono za to, że stewia zapobiega próchnicy i chorobom dziąseł a plemiona Indian zamieszkujące Amerykę Południową stosują ją od wieków jako roślinę leczniczą np. przy zgadze.

Ekstrakty ze stewii są nawet 300 razy słodsze niż cukier.
Z tego powodu wystarczy niewielka ich ilość, by uzyskać słodki smak. Wprawdzie glikozydy zawierają w swojej cząsteczce glukozę, ale dzięki tej intensywnej słodkości stosując ekstrakty stewii do słodzenia dostarczamy jej sobie niewiele. Mimo to jednak osoby z już zaburzoną gospodarką insuliną (diabetycy) powinny zachować ostrożność również w przypadku stewii, ponieważ podobnie jak inne substancje słodzące w takich przypadkach może dodatkowo obniżać wrażliwość komórek na insulinę. W przypadku takich osób zawsze najlepszym wyjściem jest całkowite wyeliminowanie z diety wszystkich substancji słodzących.


U nas dzisiaj królowały burze. Na fotografii burzowe niebo and miejscowością Pula w mojej ulubionej Chorwacji.
Do posłuchania utwór zespołu 3-11 Porter, "Surround me with your love" ze zdjęciami z filmu "Fireflies in the garden" (polski tytuł filmu - "Świetliki w ogrodzie").

4 komentarze:

  1. Poproszę o pysznych i pożywnych bananach:-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam, że skupimy się na tym co zdrowe, a tu proszę, niegrzeczne (!) banany wywołane do tablicy :-)

      Usuń
  2. Gdzie kupić stewię, żeby mieć pewność, ze jest oryginalna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stewia jest dostępna w sklepach ze zdrową żywnością. Jeśli nie mamy pod ręką takiego sklepu, najlepiej z zaprzyjaźnioną panią zorientowaną w temacie zdrowej żywności, a nie tylko w zysku ze sprzedaży :-) to do wyboru jest sporo sklepów prowadzących sprzedaż wysyłkową.
      Należy, jak zawsze,zwracać uwagę na skład kupowanego produktu. W sprzedaży są dostępne obecnie słodziki "na bazie stewiozydów", które zawierają wprawdzie ekstrakt ze stewii ale oprócz tego zawierają też inne substancje słodzące, w tym sztuczne.

      Usuń