niedziela, 19 maja 2013

Sztuczne chmury

Moi Drodzy, ja dzisiaj nietypowo, bo w temacie ... nieba :-)
 
Zebrało mi się na te rozmyślania wczoraj. Nastroiła mnie do nich wczorajsza pogoda, a dokładniej jej zmienność.
Gdy jadłam śniadanie na niebie królowały szarobure chmury. Gdy w południe wychodziłam z domu wiatr przewalał te chmury po niebie, co jakiś czas było widać zza nich skrawki niebieskiego nieba, a po chwili nadciągały w moją stronę granatowe chmury z deszczem. Gdy dotarłam na spotkanie z moimi przemiłymi przyjaciółmi, którzy gościli mnie przepysznym jedzeniem na tarasie swojej restauracji niebo było cudownie niebieskie, gdzieniegdzie plątały się białe obłoczki. Gdy wybraliśmy się na spacer do pobliskiego lasu, wiatr całkowicie ucichł i co rusz wpadały na nas przeróżne wiosenne owady. Przy tej okazji nie obyło się bez rozmów o kleszczach oczywiście, ale o tym innym razem :-) Do domu wróciłam tuż przed deszczem. Na niebie szaleństwo a widok z okna mam rozległy. Z jednej strony nadciagająca ściana deszczu i błyskawice, z drugiej strony czyste niebo. Po przejściu nawałnicy piękny zachód słońca.
Było typowo, wiosennie, całkiem normalnie.
 
Ale czy zawsze jest tak normalnie i czy wszędzie? 
 
Zdarza się Wam spoglądać w górę, w niebo, na chmury? Zastanawia Was to, że w prognozach zapowiadana jest na weekend słoneczna pogoda, a gdy weekend nadchodzi leje (bardzo częste zjawisko w tzw. długie weekendy ;-)? Zauważacie, że bezchmurne niebo często stopniowo zaczynają pokrywać białe smugi, a potem tych smug robi się bardzo wiele, a potem mieszają się i stają się chmurami? Zastanawiacie się, czy ma to jakieś znaczenie dla nas?
Bo ma ogromne.
 
Czołowi naukowcy NASA od jakiegoś czasu alarmują, że w znacznie większym stopniu niż dwutlenek węgla na nasz klimat, na jego zaburzenia, mają wpływ chmury. Być może uśmiechacie się teraz myśląc sobie "chmury są chmurami, są od zawsze, są naturalnym elementem przyrody, co w tym dziwnego". To prawda ... tzn. to była prawda KIEDYŚ. Teraz również człowiek tworzy chmury i z naturalnością ma to mało wspólnego.
 
Zapewne domyślacie się już, że sprawcą problemów mogą być samoloty, a że jest ich coraz więcej to i problem coraz poważniejszy.
W efekcie spalania paliwa samoloty produkują wodę, ogromne ilości wody. Ze względu na temperaturę jaka panuje na wysokości, na której latają samoloty powstające w ten sposób chmury zbudowane są z kryształków lodu. Chmury te powstają wyżej niż naturalnie powstające deszczowe chmury, nie są mokre, jak deszczowe chmury ale suche. Wpływ na pogodę  chmur jest natychmiastowy, z bardzo wysoka zacieniają ziemię i bardzo wysoko "przechwytują" ciepło promieni słonecznych. Jednak zjawisko zamarzania w stratosferze pary wodnej powstałej ze spalania paliwa samolotowego nie wyjaśnia dlaczego powstające w ten sposób chmury mają drastyczny wpływ na pogodę i klimat w odległych rejonach. To, co tak naprawdę wpływa na klimat to tzw. sztuczne chmury, generowane celowo i w specjalny bardzo sposób.
 
Historię wykorzystywania sztucznych chmur do kontroli klimatu zapoczątkował doktor Bernard Vonnegut w latach 60-tych ubiegłego wieku. Zauważył on, że substancja o nazwie jodek srebra może stanowić doskonały "zarodek", wokół którego szybko i łatwo będzie kondensować para wodna. Cząsteczki jodku srebra tworzą idealne kryształy i są najbardziej higroskopowym (wiążącym wodę) materiałem znanym na  świecie.
Obecnie ponad 50 krajów na całym świecie, posiada programy kontroli klimatu za pomocą generowania sztucznych chmur. Samoloty wykorzystywane do kontroli klimatu rozpylają jodek srebra i w bardzo szybki sposób wywołują kondensację pary wodnej z powietrza w chmurę. W efekcie takiego gwałtownego sztucznego osuszania powietrza woda z rzek i mórz zlokalizowanych w tym rejonie ponownie gwałtownie paruje, co zaburza naturalny obieg wody w przyrodzie i prowadzi do wysuszania zbiorników wodnych w tym rejonie. Konsekwencje dla klimatu takich działań można mnożyć.
 
Ale ja nie o tym. Ja o naszym zdrowiu.
 
Przez utworzone sztucznie chmury przelatują inne samoloty, te którymi podróżujemy. Mgła z sztucznych chmur może ciągnąć się za samolotami bardzo długo. To powoduje, że jodek srebra przemieszcza się na znaczące odległości. Co w końcu się z nimi dzieje? Opada na ziemię. Nie w rejonie w którym został rozpylony, nie nad taflą morza, gdzie miała powstać chmura by osuszyć powietrze. Jodek srebra spada na uprawy, na lasy, na nas.
 
A czym jest jodek srebra?
 
To nieorganiczny bardzo toksyczny związek chemiczny, trujący dla ryb, ludzi i wszystkich organizmów żywych. Wchłania się do naszego organizmu przez skórę, przez płuca, przez nos i przez układ pokarmowy. Nawet niewielka jego ilość może spowodować poważne problemy zdrowotne. Te łagodniejsze to podrażnienie układu pokarmowego, uszkodzenia nerek i płuc, plamy na skórze. Te poważniejsze to krwawienie z układu pokarmowego, powiększenie serca a nawet śmierć w wyniku zaburzeń oddychania.
 
 
Pisząc z przyjemnością zawsze dochodzę do tego miejsca, w którym mogę napisać co można zrobić, by uniknąć różnych zdrowotnych "nieprzyjemności". Tym razem tego fragmentu zabraknie. Ktoś wie, co możemy z tym zrobić?
 
 
Do posłuchania i obejrzenia film o sztucznych chmurach (w języku angielskim), wypowiedzi naukowców wyjaśnienie jak powstają chmury i jakie są tego skutki.
Na fotografii jeden z pięknych widoków nieba z mojego okna. Z chmurami ...
 
 
 
 

4 komentarze:

  1. a jednak coś ze szlachetnych kruszców nam z nieba spada.
    Już zacząłem się cieszyć, że choć raz będę bogatszy.
    Zabrzmiało jednak w końcu pesymistycznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dobrze jest sobie uświadomić, że nic nie jest za darmo i wszystko ma swoje konsekwencje. Nie zawsze jest to przyjemna świadomość... Obiecuję jednak następnym razem być bardziej optymistyczna :-)

      Usuń