niedziela, 30 czerwca 2013

Olej lniany

Moja mała, obecnie 4-toklasistka (może więc już nie taka mała :-) jutro wyjeżdża ma swój ukochany obóz konny. Przy takich okazjach zawsze śledzę prognozy pogody (bez sensu, jakby coś to miało zmienić ... :-). W związku z tym zdarzyło mi się spojrzeć kilka razy w telewizor i posłuchać radia włączając stacje, które z reguły omijam szerokim łukiem. Natychmiast zostałam zaatakowana mnogością reklam przeróżnych "cudownych" produktów. W efekcie pośpiesznie "przeprosiłam się" z pogodą w serwisach internetowych, w których mam w większym stopniu wpływ na to, co czytam. Przy tej okazji jednak naszła mnie refleksja nad siłą reklamy oraz nad często "przewrotnymi" metodami jej uskuteczniania.
 
Doskonałym przykładem skuteczności tego ostatniego jest wielka, choć ... nieuzasadniona sława oleju lnianego.
 
W 2009 roku w czasopiśmie Cardiovascular Research opublikowano ciekawe badania, w których porównano olej lniany z olejem rybim. Olej rybi od bardzo dawna uważany jest za korzystny dla naszego zdrowia. Natomiast olej lniany jest sławny dopiero od jakiegoś czasu. Za to jakże bardzo sławny... Kto z nas nie słyszał o słynnym oleju budwigowym i o diecie doktor Budwig, która podobno potrafi wyleczyć nawet chorobę nowotworową. Niemal w każdej aptece widzimy lodówki z słynnym olejem znanej obecnie firmy, która produkuje go z zachowaniem wszelkich standardów.
 
Sława sławą, ale co mówią fakty?

Badania kliniczne wskazują, że kwasy omega-3 ze względu na swoje działanie przeciwzapalne mogą zmniejszać ryzyko wystąpienia niewydolności serca. W prezentowanych badaniach postanowiono sprawdzić czy ten sam efekt wywołują kwasy omega-3 pochodzące z oleju rybiego (źródło kwasu eikozapentaenowego – EPA i dokozaheksaenowego – DHA) oraz kwasu omega-3 pochodzące z oleju lnianego (źródło kwasu alfa-linolenowego – ALA).
Badania te pokazały, że suplementacja kwasami omega-3 z oleju rybiego zmniejsza ilość prozapalnego kwasu arachidonowego (AA) w błonach komórek serca oraz powoduje wzrost poziomu adiponektyny w krwi. Adiponektyna jest substancją, która ma działanie przeciwmiażdżycowe i reguluje ciśnienie tętnicze. Z kwasu arachidonowego produkowane są w organizmie substancje wywołujące stany zapalne.
Suplementacja kwasem omega-3 z oleju lnianego nie spowodowała takiego efektu.
 
Nic dziwnego, to EPA jest substratem, z którego organizm produkuje substancje przeciwzapalne. Natomiast ALA i jego pochodne są głównie składnikiem błon komórkowych. Dobrodziejskie działanie ALA z oleju lnianego ma wynikać z tego, że ulega on w naszym organizmie konwersji do EPA i DHA. Szkoda tylko, że zapomina się dodać, ze konwersja ta jest niezwykle mało efektywna - w zależności od wieku i stanu organizmu wynosi zaledwie, odpowiednio 1-9% i 8-21 %. Ponadto olej lniany zawiera również inny kwas tłuszczowy, należący do kwasów omega-6 - kwas linolowy (LA). LA ulega w naszym organizmie konwersji do prozapalnego kwasu arachidonowego (AA), a w dodatku hamuje konwersję ALA do EPA i DHA.
 
Wybaczcie te szczegóły powyżej, naszpikowane skrótami nazw kwasów tłuszczowych. Jak widać jednak stwierdzenie "diabeł tkwi w szczegółach" nie jest przypadkowe ...
 
Ech, te reklamy.
 
Literatura:
Duda i inni (2009). Fish oil, but not flaxseed oil, decreased inflammation and prevents pressure overload-induced cardiac dysfuncion. Cardiovascular Research 81: 319-327.
 
Na fotografii mała Zosia i duży koń :-) Zdjęcie z poprzedniego sezonu, w jednej z wspaniałych stadnin podkrakowskich. Zosia z zapartym tchem oglądała zawody w tym co lubi robić najbardziej, czyli w skokach.
Do posłuchania Vitas, do którego wracam z przyjemnością. Tytułu nie podejmuje się napisać ;-) Tak czy inaczej, jest moc :-)

 
 

18 komentarzy:

  1. a widzisz, tez kiedyś kupowałam :))
    Aga R.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam serdecznie, też niestety kupowałam olej lniany ( do dzisiaj :)). Tylko teraz jakim olejem najlepiej go zastąpić? Szczególnie chodzi mi o niemowlęta? Bardzo bym była wdzięczna za podpowiedź :)
    pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla dużych i dla małych - oliwa z oliwek, tłoczona na zimno (EVOO)i podawana na zimno. Oliwa oprócz kwasów tłuszczowych zawiera inne cenne składniki - oleokantal, który podobnie, jak EPA hamuje produkcję substancji prozapalnych i doskonale współdziała z EPA oraz oleuropeinę i hydroksytyrozol, które są antyutleniaczami.
      Dostępne są oliwy o bardzo łagodnym smaku, dobrze sprawdzą się u dzieci. Oprócz tego dla malucha masło będzie doskonałym wyborem :-)

      Usuń
    2. No dobrze, ale oliwa z oliwek ma stosunek kwasów omega 3 do omega 6 1:9. To jest nie bardzo korzystna proporcja. Jeśli mamy niedobory omega 3, co w przypadku wegetarian jest dość prawdopodobne, to właściwie nie mamy sposobu uzupełnienia. Suplementy, poza tym, że zawierają tran, najczęściej zawierają jeszcze żelatynę. Więc jak, nie jedząc mięsa, przyjmować omega 3?
      (trochę poczytałam i szczerze mówiąc, widzę tu sporo rozsądnych uwag, więc może i tu mi pani coś zaproponuje?)

      Usuń
    3. Wegetarianie mogą skorzystać z suplementów z nasion żmijowca babkowatego (Echium plantagineum). Nasiona żmijowca są bogate w kwas stearydynowy (SDA), który w naszym organizmie ulega konwersji do EPA i konwersja ta jest kilkakrotnie bardziej wydajna niż konwersja innych roślinnych omega-3. Ponadto, część suplementów na bazie oleju rybnego ma kapsułki z żelatyny rybiej. Tran jest również dostępny w postaci płynnej, nie w kapsułkach.

      Usuń
  3. Co naukowiec to inne zdanie. Komu tu wierzyć? Przecież trzeba by było studiować te wszystkie rzeczy, a to jest nierealne!!!! Ręce opadają!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, większość osób nie ma szans samemu ocenić sytuacji :-( Stąd tak łatwo nami manipulować.
      Jeśli chodzi o olej lniany przyda się garść faktów dotyczących składu. Kwasy tłuszczowe w naszym organizmie ulegają przemianom jedne w drugie. Kwasy omega-6 wchodzą do tzw. cyklu arachidonianu, a w efekcie mogą być źródłem substancji prozapalnych. W oleju lnianym mamy 16% kwasów omega 6. To nie tak dużo jak np. w oleju słonecznikowym - 71%, czy sojowym - 54% - wybitnie prozaplane. Jednak inne tłuszcze zawierają mniej kwasów omega 6 niż olej lniany, a tym samym w mniejszym stopniu są źródłem substancji prozapalnych, np. oliwa z oliwek - 9%, olej kokosowy - 1,5%, masło - 3%, łój wołowy - 2%.

      Usuń
  4. Izo, a jak jest z olejem z pestek z dyni. Uwielbiam ten olej, zwlaszcza w połączeniu z rucolą. Co o tym sądzisz? Czy to dobre połączenie i czy rucola w ogóle jest zdrowa? Kto ewentualnie nie powinien jej spożywac. Dziekuję Ci z góry za odpowiedzi. Twój blog to półka premium.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o skład kwasów tłuszczowych to olej z pestek dyni zawiera 27% nasyconych kwasów tłuszczowych, 19% jednonienasyconych i 54% wielonienasyconych, a wśród nich omega-6 do omega-3 w stosunku 3:1, czyli sporo omega-6. Nie nadaje się więc do spożywania w dużych ilościach i absolutnie nie nadaje się do smażenia. Ma jednak kilka interesujących składników takich, jak kukurbityna (wykazuje działanie przeciwpasożytnicze) oraz zestaw innych aminokwasów, które uważane są skuteczne w zapobieganiu łagodnemu przerostowi prostaty. Jeśli chcemy stosować ją do sałatek należy wybierać olej tłoczony na zimno (do 60 stopni C) i nie oczyszczony oraz przechowywać go w lodówce.
      Rukola jest pyszna, bardzo lubię :-) Do tego zawiera witaminę C, witaminę K1, wapń, antyutleniacze.
      Dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  5. To nie jest dobry artykuł. Jego teza jest następująca: Olej lniany jest zły (albo nie działający), Olej rybi jest dobry.

    Cała teza jest oparta na jednym badaniu klinicznym, którego wiarygodności ani celowości nie sposób zweryfikować. Obecnie można spotkać dziesiątki badań klinicznych, które udowodnią wszystko co "trzeba".

    Drugą podstawą formułowanej tezy, są niejasno sformułowane w artykule przypuszczenia na temat roli składu Oleju lnianego.

    Zupełnym nieporozumieniem jest operowanie przez Autorkę, pojęciem "olej rybi". Nic takiego nie istnieje. O ile istnieje olej lniany, to olejów uzyskiwanych z ryb może być bardzo wiele i różnych.

    Szkoda bo temat jest ciekawy, Autorka interesująca, a podejście wygląda na tendencyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten komentarz. Poruszył Pan na tyle poważne kwestie, że odpowiedziałam na niego w osobnym poście http://naturopatia-sanatum.blogspot.com/2014/05/jestem-tendencyjna.html
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Jestem po przeczytaniu książki Jerzego Zieby, pt.: "Ukryte terapie" i jest tam osobny rozdział o tłuszczach. Jego doniesienia są zupełnie odbiegające od wyżej podanych, również z podaniem źródeł, badań klinicznych. O co w tym wszystkim chodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję naukowo jako biolog od 20 lat. I z pełną odpowiedzialnością moge stwierdzić, że z badaniami naukowymi jest tak, że nie wystarczy znać język angielski, żeby je prawidłowo interpretować. Wymaga to szerokiej wiedzy i doświadczenia.

      Wiem też, że, jak w wielu przypadkach, i w badaniach naukowych "diabeł tkwi w szczegółach". Doskonale pokazuje to ksiazka Uffe Ravnskova "Cholesterol - naukowe klamstwo", której mam przyjemnosć byc tłumaczem. Uffe wspaniale opisuje jak mozna manipulować samymi wynikami badan naukowych, a także projektując badania. Ksiażke przetłumaczyłam we współpracy z p. Zięba, sprawujac merytoryczną pieczę nad tłumaczeniem. Dla Uffe mój udział byl warunkiem zgodny na tłumaczenie, chodziło o to, by zrobiła to osoba z doswiadczeniem zawodowym. Bo nawet samo tłumaczenie tekstu naukowego laikowi moze przysporzyć problemów i być przyczyną przekłaman.

      Obecnie nie współpracuje z p. Zięba. Chętnie podyskutuje z opiniami fachowcow i informacjami w opracowaniach naukowych. Ksiazka p. Zięby nie ma takiego charakteru, więc nie bardzo widze potrzebę, by sie do niej odnosic.
      To co mogę natomiast powiedzieć na pewno to to, że przemiany kwasów tluszczowych w naszym organizmie sa niezwykle złożone i mają bardzo wiele "krytycznych punktów". O jednym z przykładów takiego "krytycznego punktu" napisałam tu http://www.naturopatia-sanatum.blogspot.se/2015/06/seria-odpowiedzi-kwasy-omega-6-wrog-czy.html . A powyższy post zainspirował mnie do napisania o „krytycznych punktach" metabolizmu roślinnych omega-3, ktore sprawiają, ze te teoretycznie dobroczynne kwasy tluszczowe mogą nie mieć żadnego efektu w organizmie. Post wkrótce :)

      Usuń
    2. ...Skoro suplementacja olejem lnianym nie dała efektu ...to może dlatego, że są w organizmach ludzi teraz poblokowane szlaki meteboliczne - taką wersję przynajmniej słyszałam- stąd olej lniany nie może się przekształcić w formę "rybią" i dać oczekiwanego efektu... ale wisiołkowy olej może przyniósłby skutek...

      Usuń
    3. Zapraszam do przeczytania mojego posta, w którym piszę między innymi o oleju wiesiołkowym, który bogaty jest w jeden z kwasów omega-6 - GLA.
      http://naturopatia-sanatum.blogspot.se/2015/06/seria-odpowiedzi-kwasy-omega-6-wrog-czy.html

      Usuń
  7. Mam rozumieć,że przekreśla Pani dziesiątki lat badań dr Budwig na temat oleju lnianego a bardziej na temat jego połączenia z aminokwasem L - cysteiną czyli tzw pastę budwigową. Według Pani nie wpływa ona korzystnie na zdowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro ale mimo usilnych poszukiwań nie znalazłam ani jednego artykułu naukowego autorstwa dr Budwig. Nie liczę publikacji typu książka, którą może napisać każdy, na dowolny temat, dowolnie interpretując fakty lub opisując własne "widzimisię", ponieważ taka książką nie jest publikacją recenzowaną przez naukowców specjalizujących się w danej dziedzinie, jak ma to miejsce w przypadku artykułów w czasopismach naukowych. Trudno mi więc odnosić się do badań naukowych dr Budwig skoro nie zostały opublikowane.

      Usuń