środa, 19 lutego 2014

Farby do włosów - wolisz być piękna czy zdrowa?

Kilka dni temu miałam rozmowę z panią w sklepie kosmetyczno-fryzjerskim. Wpadłam po coś, pani była bardzo pomocna i wywiązała się między nami dłuższa rozmowa. Gdy moja rozmówczyni poczuła się już bardzo ośmielona skrytykowała moje włosy, a dokładniej ich kolor, a jeszcze dokładniej niedokładne pokrycie włosów siwych. Na poparcie swoich słów zaprowadziła mnie przed lustro. Dzień był słoneczny, więc prawda kłuła w oczy - włosy siwe zamiast udawać, że mają naturalny kolor, tworzyły jaśniejsze pasemka. Zaczęłyśmy więc dyskutować na temat rodzaju farb do włosów oraz ich skuteczności i szkodliwości dla zdrowia.
Ta rozmowa sprowokowała mnie do zgłębienia tego tematu.
 
Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że we współczesnym świecie toczymy nieustanną walkę o swoje zdrowie. Walka jest nierówna, ilość czynników zagrażających naszemu zdrowiu jest tak duża i są one tak różnorodne, że każdemu trudno się w tym odnaleźć. W dodatku wielu rzeczy nie możemy uniknąć. Możemy bez końca wymieniać czego nie wolno, a co wolno ale na końcu zawsze zderzymy się z rzeczywistością, w której na wiele rzeczy nie mamy wpływu. I ogarnia nas frustracja. Dlatego wiele osób dla własnego "spokoju ducha" odrzuca wszystkie niewygodne fakty i idzie dalej. Mój blog nie ma jednak na celu stresowania ludzi. Piszę o tym, co ja sama mogę zmienić i jak ja sama mogę ulepszyć swoje życie i poprawić swoje zdrowie. Nie wszystko mogę i mam tego świadomość. I nie wyrywam sobie włosów z głowy wiedząc, że nie uda mi się usunąć absolutnie wszystkich zagrożeń. Jednak to, co mogę zrobić dla swojego zdrowia, robię. Nic nie wpływa gorzej na nasze zdrowie niż stres i negatywne emocje. Często nerwowe i pełne napięcia skupienie się na własnym zdrowiu wręcz wywołuje chorobę.
 
Dlatego na moje zadane w tytule pytanie "wolisz być piękna czy zdrowa?" odpowiem tak, jak w skrytości serca każda kobieta, nawet ta najbardziej walcząca o swoje i rodziny zdrowie - wolę być i piękna, i zdrowa :-)
 
I tym się kierując napiszę dziś o farbach do włosów :-)
 
Bo jeśliby podejść do tematu "religijnie" to żadnych farb do włosów nie powinnyśmy używać, koniec kropka. Podobnie jak inne kosmetyki zawierają wiele naprawdę paskudnych substancji chemicznych. Jednak są wśród nich te super paskudne i te nieco mniej wstrętne. I to co możemy zrobić to nie używać tych z szczególnie groźnymi składnikami. Może nie będą one tak skutecznie maskować oznak naszego starzenia się ale jeśli siwe włosy pogarszają nam humor gdy patrzymy w lustro, na pewno pomogą nam poczuć się lepiej.
 
Moja rozmówczyni ze sklepu z kosmetykami w trakcie naszej rozmowy sporo czasu poświęciła na amoniak. Jednak amoniak to "drobiazg" jeśli chodzi o groźne składniki farb do włosów.
 
Oto lista tych, których naprawdę warto unikać:
 
- Para-fenylenediamina lub tetrahydro-6-nitroquinoksalina - obie uszkadzają DNA i badania na zwierzętach wykazały, że powodują raka.
 
- Smoła (coal tar) - powszechnie znany kancerogen, występuje w wielu farbach do włosów.
 
- Formaldehyd - substancja silnie toksyczna, wywołuje raka, zaburzenia rozwojowe i zaburzenia płodności.
 
- DMDM hydantoin - konserwant, zaburza działania układu odpornościowego, w niektórych krajach zakazany w kosmetykach.
 
- Eugenol - substancja zapachowa, może wywoływać raka, jest toksyczna dla układu odpornościowego i nerwowego, wywołuje alergie.
 
 
Warto też pamiętać, że im ciemniejsza farba tym szkodliwych substancji więcej oraz im bardziej trwałe farbowanie tym groźniejsze dla zdrowia. Najlepszym wyjściem są oczywiście farby oparte na naturalnych składnikach roślinnych choć należą do tych najmniej trwałych. Tak więc moje nie do końca pokryte włosy wcale mnie nie martwią. Wprost przeciwnie :-)
 
 
Literatura:
- Carcinogenicity of some aromatic amines, organic dyes, and related exposures. Lancet 2008
 
 
Dzisiaj fotografia trochę z przymrużeniem oka :-) Amarylis po przejściu przez program do obróbki obrazu :-)
Do posłuchania Another day - Buckshot LeFonque.
 
 
 
Powiązane posty:

3 komentarze:

  1. Fajnie wiedzieć, że farby do włosów też mają jakieś szkodliwe związki, ale przychodzi mi na myśl jedno - powietrze, który obecnie oddychamy też jest niezdrowe. W dzisiejszych czasach wszystko jest niezdrowe. Pani opiera się na badaniach, których wyniki znamy obecnie, a za 10 lat poznamy badania, które wykażą, że to co dzisiaj jest zdrowe jutro już nie będzie. Nie uciekniemy przed tym, jednak świadomy wybór też ma znaczenie. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie uciekniemy przed wszystkim i nie zidentyfikujemy wszystkich zagrożeń. Sama to kilka razy już podkreślałam. Jednak na pewno wyeliminowanie części niekorzystnych czynników jest lepsze niż nie zrobienie nic. Nasz organizm ma swoje zdolności samoleczenia i regeneracji. Warto go dobrze traktować, żeby mógł ich użyć i pamiętać, że nie są nieograniczone.

      Wiele razy słyszę śmiech w odpowiedzi na to co mówię, już się przyzwyczaiłam :-) No bo po co się przejmować moimi "wymyślnymi" wywodami, skoro ktoś się czuje dobrze. Nie myślimy o tym, że zaczynamy się źle czuć dopiero wtedy gdy w 70% funkcje danego organu są zaburzone, unieczynnione czy sam organ jest zniszczony. Kiedy to następuje jest już dużo za późno na prewencję. W bardziej rozsądnych krajach przeznacza się znacznie więcej środków państwowych na dobrze pojętą profilaktykę zdrowia, dzięki czemu mniej środków jest zużywanych na leczenie i absencję w pracy. Niestety my do tych krajów nie należymy, ani jeśli chodzi o nasz rząd, ani jeśli chodzi o świadomość społeczeństwa :-(

      Usuń