niedziela, 26 kwietnia 2015

Seria "Odpowiedzi". Czy cierpię na niedobór kwasów omega 3?

 Jesteś przekonany, że odżywiasz się zdrowo, a nawet zażywasz suplementy na bazie tranu. Czy więc to pytanie dotyczy ciebie?

Jeśli...
Twoja skóra jest sucha, musisz nieustannie smarować dłonie kremem, twoje usta są przesuszone.
Twoje włosy są suche, łamliwe, nieustannie walczysz z łupieżem.
Twoje paznokcie się rozdwajają.
Masz problemy ze snem, wieczorem szybko tracisz energię a rano trudno zwlec cię z łóżka.
Nie możesz się skoncentrować i masz problemy z pamięcią.
Jesteś wrażliwy emocjonalnie, masz wahania nastroju, łatwo wpadasz w złość.

Jeśli doświadczasz dwóch lub więcej z wymienionych problemów, jest wysoce prawdopodobne, że mimo braku widocznych konkretnych schorzeń cierpisz na niedobór kwasów omega 3.

Pewnie niestety cię nie przekonałam. No, bo przecież odżywiasz się zdrowo... Sucha skóra, bo kosmetyk nie taki. Łupież, bo grzyby. Paznokcie, bo lakier do paznokci. Sen, bo łóżko niewygodne i tyle spraw w ciągu dnia. Problemy z koncentracją, bo dzieci ciągle coś chcą i cały dom na twojej głowie. Zły nastrój, bo pogoda nie taka, bo mąż cię zdenerwował.
 
Mam jednak złą wiadomość. Jeśli zignorujesz te wydawać by się mogło nic nie znaczące sygnały, które daje ci organizm, z czasem możesz zacząć chorować na zespół jelita drażliwego albo na zapalenie trzustki. Zostanie u ciebie zdiagnozowana miażdżyca. Pojawi się cukrzyca albo zespół przewlekłego zmęczenia. Zaczną ci dolegać przewlekłe stany bólowe o bliżej nieokreślonym pochodzeniu. Staniesz się ofiarą depresji. Zostanie u ciebie zdiagnozowany nowotwór jelita grubego albo piersi.
Przesadzam? Nie, nie przesadzam. Wprost przeciwnie, nie wymieniłam wszystkich schorzeń, które mogą być skutkiem niedoboru kwasów omega 3, a dokładniej jednego z nich, kwasu eikozapentaenowego (EPA).
 
Dlaczego to takie ważne?
 
Od dawna wiadomo już, że stosunek między kwasami omega 3 i omega 6 w naszym organizmie ma ogromne znaczenie dla zdrowia. Obecnie wiedza ta jest jednak dużo bardziej precyzyjna. Okazuje się, że kluczową rolę odgrywa stosunek pomiędzy jednym z kwasów omega 6, kwasem arachidonowym (AA) i jednym z kwasów omega 3, EPA.
 
Niski stosunek AA/EPA (pomiędzy 3 a 1,5) wskazuje na równowagę pomiędzy substancjami przeciwzapalnymi i prozapalnymi produkowanymi przez nasz organizm. Jeśli stosunek AA/EPA wynosi 7 i więcej oznacza to, że nasz organizm jest w stanie „ukrytego zapalenia”, a to zwiększa ryzyko rozwinięcia się schorzeń o typowym charakterze zapalnym. Stosunek AA/EPA większy niż 15 wskazuje na wysoki poziom stanów zapalnych i jest jednoznaczny z postępującą w organizmie chorobą zapalną. U podłoża wszystkich wymienionych przeze mnie schorzeń i wielu innych leżą ukryte, przewlekłe procesy zapalne, a stosunek AA/EPA jest ich biomarkerem. Z jednej strony nieprawidłowy AA/EPA jest przyczyną stanów zapalnych, a z drugiej strony przy stanach zapalnych zapotrzebowanie na EPA jest wielokrotnie wyższe niż u osób zdrowych, co dodatkowo pogarsza sytuację.

 
Od lat odpowiadam na pytania dotyczące EPA i obserwuję co dzieje się jeśli jego prawidłowy poziom zostaje przywrócony. Sama zjadam od lat wysokie dawki EPA i jak na osobę z uogólnionym autoimmunologicznym stanem zapalnym skóry, jelit, tarczycy i stawów mam się nieźle :) Mimo tego co wiadomo, co mówią badania naukowe, co mówią przykłady osób, które poczuły się lepiej gdy przywróciły prawidłowy AA/EPA nadal wielu uważa, że w ich przypadku powodem problemów jest coś innego. Nasz organizm to złożona cudowna maszyna, która ma zapotrzebowanie na wiele różnych składników. EPA jest jednym z nich. 
 
Na szczęście w końcu doczekałam się  testu profilu kwasów tłuszczowych. Test Opti-O-3 można wykonać samemu a próbkę jedynie wysłać do laboratorium. Wynik testu zawiera analizę AA/EPA z określenie indywidualnego zapotrzebowania na EPA. I widać wtedy czarno na białym czy odpowiedź na pytanie w tytule powinna być twierdząca. Coś w sam raz dla osób błądzących po omacku w poszukiwaniu przyczyny swoich problemów zdrowotnych i dla ... niedowiarków ;)
 
 
Na zdjęciu jedna z niesamowitych stacji sztokholmskiego metra, Solna.
Muzyka na prośbę Zosi :) "Stolen dance" i Milky Chance.
 
 
 Powiązane posty:
 
 

5 komentarzy:

  1. Ja miałam wszystkie te objawy o których piszesz, a raczej mam bo pomimo już dwu miesięcznej suplementacji wszystko jest nadal... :/ A test gdzie można wykonać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suplementacja wysokimi dawkami EPA zalecana jest średnio przynajmniej 3 miesiące. Średnio, bo wszystko zależy od wyjściowego poziomu EPA, stanu organizmu, masy ciała itp. Poza tym niektóre objawy ustępują wolniej, inne szybciej. Np. organem reagującym bardzo wolno jest skóra. Jeśli jednak chcemy mieć pewność, że dawkowanie jest dostosowane dokładnie do naszych potrzeb warto zrobić badanie. Po latach doświadczeń z EPA Igennus, opracował taki test - z suchej kropli krwi. Ja bardzo się z tego ucieszyłam, bo wreszcie i ja mogę mieć konkretne dane, do których można dostosować konkretne postępowanie terapeutyczne. Dostępny na stronie Naturopatii-Sanatum (www.naturopatia-sanatum.pl)

      Usuń
  2. Wróciłaś do pisania na blogu, dzięki Ci za to.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. dzieki Iza
    Zosia - dobra muza

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Jaką powinna być średnia dawka lecznicza ? Biorę 2 g gold omega 3 czyli EPA wynosi 660mg dziennie. Mam spory niedobór gdyż prawie nigdy nie jadłem ryb... co pewnie zaskutkowalo depresja i innymi przytoczonymi problemami...

    BTW. Super blog! Gratuluje

    OdpowiedzUsuń