poniedziałek, 31 lipca 2017

Opaska na oczy - polecam!

Kontynuując temat snu i negatywnego wpływu na nasz organizm "zanieczyszczenia światłem" w godzinach nocnych, który poruszyłam w moim artykule dla Mody na Zdrowie Sen - co noc od nowa (artykuł ukazał się jako ostatni z 12-częściowej serii "Ciało cudowny mechanizm" - pozostałe artykuły znajdziecie w zakładkach na górze strony) - piszę dzisiejszy post polecając Wam mój sposób na zdrowy efektywny sen.
 
Czy wiecie, że niewidome kobiety chorują znacznie rzadziej na raka piersi?
 
Światło w godzinach nocnych nie tylko zaburza rytm dobowy ale również nawet niewielkie światło w pokoju, w którym śpimy (np. emitowane przez zegarek elektroniczny) pogarsza jakość snu i przyczynia się do chorób. Pisałam o tym jakiś czas temu na blogu: Dlaczego jeśli sen to tylko w egipskich ciemnościach.
 
Mimo, że mam lekko klaustrofobiczną naturę i nie lubię mieć czegoś na twarzy, moją opaskę na oczy uwielbiam i nigdzie się bez niej nie ruszam. Widzę drastyczną różnicę w jakości snu i samopoczuciu gdy się budzę w opasce i bez.  Uważam, że to świetne uniwersalne rozwiązanie, bo może nam towarzyszyć również kiedy podróżujemy. Całkowite zaciemnienie pokoju, wyeliminowanie nawet najmniejszych źródeł światła może być problemem i nie zawsze jest możliwe. Pomysł na wypróbowanie opaski na oczy zrodził się w mojej głowie na początku mojego pierwszego lata na północy Szwecji. Kompletnie nie byłam przygotowana na "białe noce", moje żaluzje w oknach nie sprawdzały się. Jasność białych nocy znosiłam gorzej niż ciemność polarnych nocy. Potrzebowałam szybkiego tymczasowego rozwiązania - nie chciałam inwestować w specjalne czarne rolety wiedząc, że będę mieszkać tam gdzie mieszkałam tylko przez jakiś czas. To tymczasowe rozwiązanie zostało ze mną nawet gdy nadeszły zimowe ciemności, używam opaski co noc w każdych warunkach.
 
Na zdjęciu opaska, moim zdaniem, idealna.
 
Niemieckiej firmy Daydream. Ta na zdjęciu to już moja kolejna, kupiłam ją jeszcze mieszkając w Szwecji ale w Polsce są one również dostępne. Znajdziecie je tu: http://www.daydream.pl/ - na stronie w zakładce "Gdzie kupić" znajdziecie adresy sklepów stacjonarnych w różnych miastach i sklepu internetowego.
Opaski Daydream powstają z 5 warstw tkaniny, bo tylko w ten sposób można osiągnąć absolutne zaciemnienie. Warstwa mająca kontakt w naszą skorą jest miękka i przyjemna w dotyku. Opaski Daydream posiadają dwie elastyczne taśmy umożliwiające ich dopasowanie do każdego kształtu głowy - warunek konieczny by opaska spełniała swoje funkcje. W dolnej części opaski posiadają miękkie wałeczki zabezpieczające przed wpadaniem światła od spodu. Opaski mają również specjalną  kieszeń, do której można włożyć wkład chłodzący (dołączony do opaski).
 
Mając na uwadze to, że nie znoszę mieć czegoś na twarzy zanim zainwestowałam w opaskę Daydream wypróbowałam taką najtańszą, rozdawaną w samolotach latających na długich trasach. Okazało się, że korzystny efekt nawet tak niedoskonałego zaciemnienia, jakie daje ta prosta opaska znacznie przewyższa dyskomfort. Bardzo szybko przyzwyczaiłam się do tego i przestałam odczuwać to jako dyskomfort.
 
Do posłuchania kawałek ścieżki dźwiękowej z filmu "Sekretne życie Waltera Mitty". Reżyserskie przedsięwzięcia Bena Stiller'a, który gra w nim również tytułową rolę. Po tym filmie spojrzałam inaczej na Stiller'a, przychylniej :) Film jest mega pozytywny, z mnóstwem fantastycznych zdjęć i świetną muzyką.
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz