czwartek, 28 września 2017

Mikrobiom i kwasy omega-3

Jako fanka kwasów omega-3 z dużą przyjemnością śledzę najnowszą literaturę naukową na ich temat. Nie tylko utwierdza mnie to niezmiennie od lat w przekonaniu, że odpowiedni poziom kwasów omega-3 to jeden z kluczowych warunków naszego zdrowia. Za każdym razem, gdy czytam publikacje naukowe dotyczące tego tematu rośnie moje serce, bo widzę, że ludzie którzy są najwyższej klasy specjalistami w tej dziedzinie, którzy mnie zainspirowali i których wiedza przysporzyły wiele dobra mnie samej i rzeszy osób, na które "rozprzestrzeniłam" swoją miłość do omega-3 :) byli i są swego rodzaju wizjonerami. Mam tu na myśli założyciela firmy Igennus - doktora Java Nazemi i pracującą z nim doktor Ninę Bailey.
Igennus Heatlhcare Nutrition to brytyjska firma specjalizująca się w najwyższej jakości suplementach z kwasami omega-3, w szczególności z jednym z nich - kwasem eikozapentaenowym (EPA). Ci ludzie to wysokiej klasy specjaliści, którzy wiedzą jak wielkie znaczenie w suplementacji kwasami omega-3 ma to, jak tą suplementację się prowadzi. Niedawno miałam okazję spotkać się osobiście i dość prywatnie z Jav'em w Londynie. Niedługo podzielę się z Wami historią jego przygody z EPA - wiele łączy nas oboje, przede wszystkim osobista bardzo historia, która zmieniła nasze życie zawodowe.
 
Ale dzisiaj nie o tym :)
Dzisiaj o kolejnym, dla mnie rewelacyjnym, odkryciu naukowców.
 
Zapewne wielu z Was otarło się już o hasło mikrobiom. Niektórzy może zdążyli już sprawdzić jaki jest ich mikrobiom i próbują go "naprawić", uzupełnić itp. Wiadomo, że mikrobiom, czyli zestaw bakterii, w naszych jelitach ma wpływ na naszą wagę i na zachorowalność na wiele chorób. Wiadomo również, że na mikrobiom wpływa nasza dieta, styl życia i uwarunkowania genetyczne. Nie będę tu wchodzić w tą tematykę, jest już sporo specjalistów w tym zakresie i można znaleźć dużo publikacji na ten temat. Nowością natomiast są informację, że kwasy omega-3 okazują się w znaczący sposób warunkować skład naszego mikrobiomu niezależnie od tego czy nasza dieta jest bogata w błonnik pokarmowy i inne ważne składniki.
 
Wspomniane badania zostały opublikowane w tym miesiącu w czasopiśmie Nature, jednym z najstarszych i najbardziej prestiżowych czasopism naukowych. Badania przeprowadzono w Wielkiej Brytanii na 876-osobowej grupie bliźniąt, które miały takie same geny i tak samo się odżywiały.
 
Okazało się, że skład ich mikrobiomu był silnie uzależniony od indeksu omega-3.
 
Indeks omega-3 to zawartość długołańcuchowych kwasów tłuszczowych omega-3 (EPA i DHA) w krwinkach czerwonych. Wiadomo, że niski indeks omega-3 związany jest z wieloma problemami zdrowotnymi, w tym zaburzeniami neurorozwojowymi i zaburzeniami zdrowia psychicznego, a także ryzykiem chorób serca. Indeks omega-3 na poziomie 8% i więcej jest idealnym stanem i świadczący o redukcji ryzyka chorób układu kardiowaskularnego. Utrzymanie wysokiego indeksu omega-3 jest równoznaczne z wyciszeniem stanów zapalnych i stresu oksydacyjnego w organizmie, a także z redukcja ryzyka rozwoju depresji i demencji.
 
Teraz okazuje się również, że wysoki indeks omega-3 jest niezbędny do utrzymaniu dużego zróżnicowania w naszym mikrobiomie. Autorzy publikacji uważają, że suplementacja kwasami omega-3 poprawia skład mikrobiomu, a co za tym idzie obniża ryzyko chorób związanych z zaburzeniami mikrobiomu.
 
Swój indeks omega-3 można sprawdzić. Byłam przekonana, że pisałam już o tym jak zrobić to, by wyniki były miarodajne. Sprawdziłam i niestety nie pisałam :/ Zaległości, zaległości... Ktoś ma na zbyciu wolne jakieś kilka miesięcy czasu? Nie? Szkoda :/ Niektórzy z Was przysyłają mi wyniki badań indeksu omega-3 z różnych laboratoriów i okazuje się, że tak naprawdę stracili pieniądze na nie. Napiszę, obiecuję.
 
 
 
Fotka - przepiękny Tower Bridge z wspomnianego Londynu. Do posłuchania ponadczasowy Fleetwood Mac i The Chain - jeden z ulubionych kawałków mojej nastoletniej córki, z Strażników Galaktyki II :)
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz