Ciało - cudowny mechanizm.

Drodzy czytelnicy, mam dla Was niespodziankę :) Pod koniec 2013 roku nawiązałam współpracę z miesięcznikiem Moda na Zdrowie. Współpraca ta zaowocowała między innymi roczną serią artykułów mojego autorstwa ukazujących się w tym czasopiśmie w 2014 roku pod zbiorczym tytułem "Ciało - cudowny mechanizm".
Niniejszym rozpoczynam publikowanie tej serii na moi blogu. Mam nadzieję, że artykuły te dostarczą Wam miłych wrażeń za pan brat z naszym wspaniałym organizmem  :)
  

***

 POZNAJ, ZROZUM, POKOCHAJ

 

Co czujecie, gdy spoglądacie nocą na bezchmurne niebo pełne gwiazd? Kosmos. Czy czujecie się częścią tego niewyobrażalnego kosmosu? Bo jesteśmy nią. W każdym znaczeniu tego słowa. Materia kosmiczna to te same atomy i cząstki, które budują nasze ciało. Wodór, tlen i węgiel. Nic specjalnego. Jednak po 3,8 miliarda lat przebywania tych substancji razem, w odpowiednich warunkach, powstało z nich coś tak niezwykłego jak ludzki organizm.
Szacuje się, że na Ziemi obecnie żyje 7 miliardów ludzi, ciało każdego z nich to 100 miliardów mikroskopijnych komórek. Instrukcje powstawania tych komórek są w 99 proc. identyczne, a mimo to nie ma na całej Ziemi dwóch osób, które byłyby takie same.
 

 

Ciało bije kolejne rekordy

Kiedy urodziła się moja córka i mogłam ją wreszcie przytulić po raz pierwszy, nie mogłam uwierzyć, że to małe zawiniątko może być źródłem tak niezwykłych emocji i uczuć, nieporównywalnych z niczym. Wiedziałam, że to małe ciałko, które w sensie biochemicznym było niczym innym jak mieszaniną tłuszczów, cukrów, białka, a głównie wody, w przyszłości dokona niezwykłych czynów i będzie się nieustannie zmieniać w cudowny sposób, dostarczając mi wielu emocji. Swojemu cudownemu zawiniątku dałam na imię Zosia.
Jak będzie wyglądała niezwykła podróż Zosi przez życie? W ciągu całego swojego życia Zosia spędzi 3,5 roku na jedzeniu i w tym czasie zje 7 300 jajek i 160 kg czekolady, którą zapewne będzie uwielbiała. Wyprodukuje 40 000 litrów moczu i żeby się go pozbyć, będzie musiała spędzić 6 miesięcy, siusiając. W pierwszym roku życia Zosia będzie się tak intensywnie ślinić, że przed pierwszymi urodzinami zdąży wyprodukować 145 litrów śliny, a przez całe swoje życie wytworzy jej tyle, że będzie można nią napełnić dwa spore baseny. Zanim Zosia skończy dwa lata, przeraczkuje dystans równy 150 km. Przez następne 10 lat będzie się uczyła nowych słów ze średnią prędkością jednego słowa na dwie godziny, a gdy skończy 10 lat, jej serce będzie miało za sobą 368 milionów uderzeń. Kiedy Zosia będzie dorosła, jej kościec będzie się składał się z 206 kości, mimo że gdy się urodziła, miała ich aż 350. Gdy Zosia skończy 21 lat, ilością powietrza, którą wydychała, można byłoby napełnić 3,5 milionów balonów. W ciągu całego swojego życia będzie 12 lat oglądała telewizję, jeśli będzie umiarkowanie gadatliwa, spędzi 2,5 roku na rozmowach telefonicznych, a jeśli nie będzie nadmiernie kochliwa, przez 2 tygodnie będzie się całowała. Jej paznokcie urosną 28 metrów, a jeśli będzie praworęczna, to paznokcie na palcach prawej ręki będą jej rosły szybciej od pozostałych. Jeśli Zosia miałaby spróbować ułożyć włosy, które urosną jej na głowie, jeden za drugim, musiałaby przejść aż 950 km, a jeśli zrobiłaby to samo z tymi, które urosną jej w nosie – to 2 km. W trakcie całego życia, każdego dnia organizm Zosi będzie produkował 200 trilionów czerwonych krwinek, a w sumie zrzuci ona z siebie 90 kg martwego naskórka, jej oko wykona 415 milionów mrugnięć i będzie w stanie rozróżnić przynajmniej milion różnych kolorów. W końcu życie ciała Zosi się skończy. Po ilu latach? Jeśli zamieszka w Wielkiej Brytanii, to po 79 latach, po 82, jeśli będzie mieszkała w Francji i 80, jeśli będzie mieszkała w Ameryce Północnej. Na szczęście nie jest członkiem afrykańskiego plemienia, bo wtedy odeszłaby po zaledwie 55 latach.
 
 
Przyznacie, że nasze ciało dokonuje rekordowych wyczynów. A co najciekawsze – my, posługując się nim na co dzień, najczęściej nie mamy o tym zielonego pojęcia.
 
 Nasze części wymienne
Z jednej strony każda nasza komórka to samowystarczalna skomplikowana maszyna produkująca energię, składniki budulcowe, usuwająca niepotrzebne substancje, przeprowadzająca procesy naprawy. Z drugiej strony mimo, że każda z komórek  posiada takie samo DNA, z taką samą zakodowaną w nim informacją, może ona równocześnie różnić się bardzo od innych komórek i realizować niezwykle wyspecjalizowane programy, które czynią jej rolę unikatową i niezbędną, by organizm funkcjonował jako całość. Te skomplikowane struktury, jakimi są nasze komórki, podlegają również ciągłemu procesowi tworzenia. Czy wiecie, że po spożyciu zaledwie jednego posiłku, w trakcie przesuwania się tego, co zjedliśmy w układzie pokarmowym, trawienia, a następnie wydalania niestrawionych resztek, tracimy aż 25 g komórek wyściełających układ pokarmowy? Ale nie martwmy się, nasze komórki podlegają nieustannemu procesowi odtwarzania, poczynając od głowy aż do palców u stóp. Wymiana wszystkich komórek wyściełających nasz układ pokarmowy następuje co 3-4 dni. Gdybyśmy nie wytwarzali nowych komórek nabłonka wyściełającego żołądek, już po kilkunastu dniach kwasy żołądkowe i enzymy trawienne strawiłyby nie tylko zjedzone obiady, ale również cały żołądek. Większość z naszych komórek nie żyje dłużej niż kilka lat. W ciągu każdej godziny tworzymy ich prawie miliard. Innymi słowy, wiele części naszego ciała jest dużo młodszych niż my sami. Posiadamy jednak również komórki, które nie podlegają wymianie. Przykładem takich komórek są te, które mają naturalną zdolność do nieustannego kurczenia się. Są to komórki mięśnia sercowego. Kilka milionów tych komórek pracuje na to, by nasze serce biło. W całym naszym ciele liczba bakterii jest 10 razy większa niż liczba naszych wszystkich komórek. Na szczęście jednak większość z nich jest całkowicie nieszkodliwa.
 
Zwiedzanie fabryki
Mięśnie, kości i ich połączenia (stawy), serce, zmysły, skóra, system rurek (naczynia krwionośne i limfatyczne), system przewodów (komórki nerwowe), wytwórnie hormonów (gruczoły wydzielnicze), stacja odtruwania (wątroba), gigantyczne, choć precyzyjne filtry (nerki), rezerwuar żrących kwasów i enzymów (żołądek), a do tego centrum zarządzania w postaci mózgu – wszystkie te elementy muszą z sobą bezustannie sprawnie współpracować. Ta precyzyjna i bezbłędna współpraca sprawia, że każdego dnia budzimy się i wstajemy z łóżka, bierzemy prysznic i jemy śniadanie, biegniemy do pracy, w której przez wiele godzin wykonujemy ogromną ilość zadań, a mimo to wieczorem znajdujemy siłę na obiad, na przyjemność: sport, czytanie książki. Ten niezwykły układ elementów, jakim jest ludzkie ciało, pozwala nam również zasnąć, gdy jesteśmy zmęczeni, i w czasie snu za każdym razem przeprowadza niezwykłe procesy autoregeneracji. Wszystkimi tymi funkcjami zarządza najbardziej skomplikowany, a równocześnie najbardziej tajemniczy organ – mózg. To on sprawia, że możemy równocześnie wykonywać wiele skomplikowanych czynności. Jak to możliwe?
 
Najcieplejszy obszar ciała
Mózg jest w stanie zawiadywać wieloma procesami bez angażowania w to naszej świadomości. Wykonuje kilka milionów różnych zadań równocześnie, nawet teraz, gdy czytamy ten artykuł. Jak bardzo zajęty jest nasz mózg, przekonamy się, patrząc na niego z nieco innego punktu widzenia. Każda żywa struktura wytwarza ciepło. Każda część ciała spala energię i wytwarza przy tym ciepło. Jeśli przyjrzymy się obrazowi naszego ciała w kamerze termowizyjnej, to zobaczymy, że najcieplejszym obszarem naszego ciała jest właśnie mózg. Mózg zużywa 50 proc. spożywanych przez nas kalorii. Tak wiele energii jest potrzebnej do tego, by mózg utrzymał nasze ciało przy życiu dzień po dniu. Dzięki układowi pokarmowemu codziennie dostarczamy organizmowi paliwa, z którego nasze komórki produkują potrzebną energię. Nasze paliwo wraz z niezbędnym do jego przetwarzania tlenem jest rozsyłane po organizmie dzięki misternemu systemowi niezwykłych rurek o kurczliwych ściankach, jakimi są naczynia krwionośne.
 
 
Mózg nie mógłby funkcjonować nie tylko bez energii. Całe zawiadywanie naszym organizmem nie powiodłoby się, gdyby mózg również nie otrzymywał informacji zarówno z wnętrza naszego ciała, jak i z otoczenia. Nasze zmysły to bezbłędny system nawigacji, dzięki któremu nasz mózg odnajduje drogę, reguluje naszą temperaturę i chroni nas przed niebezpieczeństwami. Kiedy rano na rowerze, samochodem lub piechotą przemieszczamy się po zatłoczonym mieście, próbując zdążyć na czas do pracy i szkoły, nasz mózg dzięki sprawnie działającemu systemowi nawigacji działa jak na automatycznym pilocie i pozwala nam w tym samym czasie rozmawiać z dzieckiem, słuchać muzyki lub uśmiechać się do przechodniów. Jeden z elementów naszego systemu nawigacji, uszy, potrafi odbierać równocześnie tak różne bodźce, jak położenie naszego ciała i dźwięk, jednocześnie chroniąc nas przed upadkiem i pozwalając komunikować się z innymi ludźmi. Czy wiedzieliście np., że nasz nos odbiera zapachy stereo? Sygnały z każdej dziurki docierają do innej części mózgu, dzięki czemu potrafimy zlokalizować źródło zapachu. Ale nos pozwala nam nie tylko czuć zapach kwiatów i smak czekolady, dzięki niemu również do naszych płuc dociera powietrze, przefiltrowane i ogrzane do idealnej temperatury. Każdy oddech pozwala dostarczyć miliardom naszych komórek życiodajny tlen, który przemieszcza się w kurczliwych rurkach układu krwionośnego dzięki niezwykłej pompie, jaką jest serce. Kilka litrów krwi w każdej sekundzie naszego życia przemierza blisko 100 000 km naczyń krwionośnych. W płynnej tkance, jaką jest krew, mamy  nie tylko komórki transportujące tlen, ale również naszych osobistych żołnierzy i strażników, komórki odpornościowe, które dzielnie zwalczają wszystkich intruzów. Nasze ciało to fenomenalna, idealnie zaprojektowana i niezwykle wytrzymała maszyneria.
 
 
A teraz wyobraźmy sobie, że jesteśmy na nieznanej planecie. Szarobura nierówna powierzchnia, krajobraz pagórków i kraterów, gdzieniegdzie rozsiane dziwne niby-drzewa, które wydają się bez życia. Czy wiecie już, gdzie jesteśmy? Co to takiego? To obraz naszej skóry pod mikroskopem. Skóra, nasza zbroja, grzejnik, źródło naszego bólu i przyjemności, to nasz największy organ. To o niej przeczytacie w kolejnym odcinku cyklu.


 
Powyższy artykuł ukazał się w miesięczniku Moda na Zdrowie w styczniu 2014.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz