wtorek, 31 października 2017

Omega-3 i mukowiscydoza - list od czytelnika

Drodzy czytelnicy, dzisiaj postanowiłam zamieścić list od pana Tomasza, który napisał do mnie po natknięciu się na mojego bloga.
Pan Tomasz choruje na mukowiscydozę i napisał do mnie o swoich własnych doświadczeniach stosowanie kwasów omega i nie tylko przy swojej chorobie. Zamieszczam ten list, ponieważ pan Tomasz wykonuje niesamowitą i bezcenną pracę - wziął zdrowie w swoje ręce, zgłębia wiedzę dotyczącą swojej choroby i działa, niezależnie od tego co mają mu do zaoferowania (lub raczej nie mają) lekarze. Jego obserwacje są bardzo cenne dla innych chorych. Dla tych, którzy są po prostu zainteresowani ta tematyką będą równie interesujące - to już nie "suche fakty" z literatury naukowej ale przykład wprowadzenia ich w życie.
 
List pana Tomasza jest dla mnie szczególnie ważny - poświęcił czas, by podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami, co nie zdarza się często. Piszecie do mnie dużo ale najczęściej pytając. Zachęcam również do pisania, by podzielić się swoimi doświadczenia. Wiem, że to zajmuje czas, a każdy z nam cierpi na jego brak ale Wasze doświadczenia osobiste są naprawdę bezcenne dla innych.
 
Poniższy list wklejam w niezmienionej formie, pozwoliłam sobie jedynie usunąć kilka zdań bardziej osobistych lub bezpośrednio związanych z zakupem produktów.
 
Panie Tomaszu, DZIĘKUJĘ!
 
>>>>Czytałem dużo na blogu od Pani Izy Dobrowolskiej, przede wszystkim o tym, że zażywanie suplementu łącznie z DHA i EPA powoduje dużo mniejszą wchłanialność EPA.
 
Jestem osobą chorą na mukowiscydozę, jednak tym co w mojej dolegliwości jest istotne, to fakt, że nie wchłaniam tłuszczów. Omega 3 to tłuszcze, więc samo się nasuwa, że mam/miałem z tym liczne problemy. Niestety lekarze, nawet Ci którzy zajmują się mukowiscydozą, nie potrafili mi w żaden sposób pomóc na moje wołanie o pomoc.
  
Nie brałem żadnego omega 3 od 2010r, kiedy to branie tego suplementu zaleconego przez lekarza, powodowało u mnie biegunki oraz bóle brzucha. Z upływem czasu, teraz wiem, że było to spowodowane złym doborem enzymów trzustkowych, jakie chory na mukowiscydozę bierze, i braniem omega 3 osobno od posiłku. Ale może to i lepiej, ponieważ suplement zalecany miał oprócz omega 3 również złe omega 6. 
 
Od ponad dwóch lat mam szereg dolegliwości, demencję, problemy z pamięcią, suche oczy (zero wydzielanych łez w teście schirmera), problemy z koncentracją, myślą przestrzenną, niesamowite problemy z odpornością. Byłoby tego więcej, być może nawet gdzieś opiszę moją historię bo jest ciekawa, jak brak Omega 3 wpływa na tyle dolegliwości. Robiłem wszystkie możliwe badania, dopiero nieco ponad rok temu, postanowiłem spróbować zażyć oleju lnianego, tracąc już dosłownie nadzieję, moje życie polegało na leżeniu w łóżku. Wystarczyła jedna lub dwie łyżki, by tchnęło we mnie ciepło, jakaś gładka powłoka na oczy - od razu to wyczułem. Od tego momentu drążę temat omega 3.
 
Idąc dalej, początkowo wiele czasu zajmowało mi dotarcie do odpowiedniego leczenia. Początkowo uzupełniałem samo DHA suplementem OmegaMed dla kobiet w ciąży, później mieszałem to z produktem Swanson Super Epa, gdzie jest połączenie DHA+EPA. Później, nie widząc zadowalających efektów (czyt. dalej miałem objawy, chociaż mniejsze) postanowiłem użyć oleju lnianego wg diety dr Budwig, codziennie jakoś po 100g oleju lnianego, mieszanego z pozbawionym tłuszczu twarogiem i tak przez ok 3 miesiące. Rezultaty marne. Doszedłem do wniosku, że przecież jak mój organizm nie radzi sobie z wchłanianiem tłuszczów, to jak może sobie radzić z konwersją z ALA do EPA i DHA. Wróciłem zatem do brania już tylko i wyłącznie produktu Swanson z EPA i DHA. Dało to lepsze rezultaty, jednak minęło kolejne 3 miesiące, a u mnie mimo wszystko objawy takie jak brak odporności (całe dnie moje ciało miało podwyższoną temp. 37,5C około), nieumiejętność ogrzania ciała, mnóstwo kołder podczas snu, non stop pocenie się, w dalszym stopniu chwilowe demencje, alzheimery, suchości oczu.
 
Miałem również przygodę, iż wróciłem na krótki czas do preparatu który zalecił mi 7 lat temu lekarz. Efekt, jako że w tych kapsułkach były "inne tłuszcze rybie" - czyli zakładam omega 6 był opłakany. Od razu niesamowita suchość oczu, niesamowity brak koncentracji, bóle głowy.
 
Postanowiłem postawić na Vegepa, czytając Pani bloga. Co prawda wczoraj dopiero przyszła mi 1sza paczka, ale już temperatura ciała od tej pory jest normalna, potrafię się zagrzać, nawet spałem bez tych wszystkich kołder, na języku zgubiła się biała plama. 1 dzień  to trochę mało by krzyknąć "Hura", jednak jestem dobrej myśli. 
  
Zamówiłem dodatkowo produkt Neurobalance o którym wcześniej nie słyszałem, ale wnioskując po opisie i firmie, przysłuży mi się w moich objawach neurologicznych. 
 
Do tego zamówiłem Kurkumę Longvida również z firmy Igennus. Również dzięki Pani wyczytałem o tym na blogu.
 
Sam swego czasu testowałem kurkumę na sobie. Czy wie Pani, że kurkuma połączona oczywiście z pieprzem, powodowała u mnie, jako u osoby chorej na mukowiscydozę, dosłownie naprawę, lub częściową naprawę wydzielania śluzu. Nie jestem ekspertem, więc proszę o wybaczenie braku fachowej terminologii.
 
Zamówiłem 1kg kurkumy, do tego pieprz, i dawkowałem to łyżkę co 3h z timerem w ręku (poza snem) przez około 2-3 tyg. Jaki rezultat?
 
Brak kaszlu oraz wydzieliny. Gdy próbowałem coś odkrztusić, płuca czyste. Zatoki zaczęły mi się samoistnie czyścić, smarkając co chwile substancją, która normalnie wydobywała się jedynie poprzez inhalacje donosowe.
 
Niestety - tak jak Pani na blogu opisała, czułem również że coś jest nie tak, zażywanie takich ilości przyczyniło się u mnie jedynie do tego, że stałem się niesamowicie senny na przestrzeni tych kilku dni, miałem bardzo niskie tętno. Na pewno też zanieczyściłem swój organizm przez ten czas.
 
Nie wiem czy produkt kurkumy który zamówiłem będzie miał taki efekt, ale bez efektów ubocznych. Raczej wątpię w takie cuda, bo wydaje mi się że tak jakby proces trawienny takiej ilości kurkumy zawdzięczał właśnie ten brak śluzu.
 
No ale spróbować warto, a zawsze biorąc tą kurkumę długoterminowo wzmocnię swoją odporność, podreperuję dodatkowo mózg i wchłanianie omega 3 na tym skorzysta.
 
Z tego co mi się jednak nasuwa, to mogę dodać, iż w momentach stresujących, cała moc EPA którą zgromadziłem skupiła się na zwalczaniu stresu. W efekcie (mając tak niski poziom omega 3) w 5 sekund poczułem jak oczy ponownie stają się bardzo suche, ogromny ból głowy w lewej części, bardzo zatracenie się i ponowna nieumiejętność skupienia i tak dalej. Zdarzyło mi się to może kilka razy w tym czasie, gdy miałem bardzo stresującą sytuację. Widać zatem, że EPA działa na stres, ponieważ całe moje siły wtedy skupiły się tylko na jego zwalczaniu. Kolejne moje małe odkrycie, to takie iż EPA jest w znacznej ilości potrzebna do odbudowy mięśni po treningu. Sam jestem tego królikiem doświadczalnym, jako że właśnie po treningu który sobie jednorazowo zafundowałem, miałem tygodnie z brakami odporności.
 
 
Chciałbym również powiedzieć, że robi Pani świetną robotę. Naprawdę, wokół jest tyle bzdur, lekarze mają zasłonięte oczy, albo po prostu nie mówią jak się leczyć, bo koncerny farmaceutyczne by zbankrutowały. Wszystko warto sprawdzać i informować się na własną rękę.<<<< 
 
 
Pan Tomasz poruszył między innymi ciekawy temat użyteczności EPA w regeneracji mięśni i zastosowania kurkuminy u osób chorych na mukowiscydozę. Wkrótce podzielę się z Wami garścią informacji z literatury naukowej na te tematy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz